Bycie samotnym to bardzo niepopularne w naszych czasach. Wciąż jesteśmy otoczeni hukiem i natłokiem dźwięków, spotkań, innych ludzi. Czasem nawet marzymy o ucieczce w samotność, ale pozostaje to jedynie złudną tęsknotą. A nawet jeśli się uda to rzadko kiedy umiemy tak naprawdę wyłączyć ten natłok spraw, który toczy się w naszej głowie… Święta Rita umiłowała samotność. Przez wiele lat była odosobniona nawet od sióstr ze wspólnoty, ze względu na stygmat ciernia na czole. Wydawał on taki zapach, że nie dało się w jej obecności przebywać dłuższą chwilę… Jednak umiłowanie samotności jest możliwe jedynie pod warunkiem, że nie jest ona pusta. Że w tej ciszy, „pustce” odkrywamy Tego, Który ukrył się na dnie naszego serca… Tego, Który czeka na moje oderwanie się od pustego biegania… Pana, którego tak wspaniale odkrywała przez całe swe życie nasza Patronka.Czytaj więcej

“Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów…” św. Siostra Faustyna Żeby tak widzieć trzeba patrzeć na świat oczami Boga… a to jest chyba tylko wtedy możliwe, gdy w Niego się wpatrujemy, Nim przenikamy, wtedy On przenika nawet sposób, w jaki widzimy świat… Jeśli pomyślę o tym, gdy sama popełniam błędy, zrobię coś głupiego, wtedy łatwiej rozumiem, że również druga osoba ma do tego prawo. Dlaczego mam drugiego podejrzewać o coś, czego nie zrobił? O coś, co nie było jego intencją? Skoro i ja nie mam złych intencji, czemu nie mogę tego samego “założyć” u drugiej osoby? Nasza święta patronka – Rita – miała wyjątkowo Boże spojrzenie na wiele spraw. Wolała śmierć własnych dzieci na tym świecie niż ich śmierćCzytaj więcej

Często snujemy jakieś plany, wydaje nam się, że dzięki temu jakoś „oswajamy” tą przyszłość, która ma wkrótce nadejść. Zapominamy, że nikt z nas nie jest panem czasu. Jest on przecież tylko w rękach Pana Boga. Przeszłość już od nas odeszła. Przyszłości nie znamy. Tylko chwila obecna jest niejako złożona w nasze ręce. W życiu świętej Rity też nadszedł taki czas, w którym próbowała zaplanować swoje życie. Bardzo pragnęła wstąpić do klasztoru. Jednak rodzice chcieli dla niej czego innego. Rita postanowiła więc zmienić swoje plany i wyjść za mąż (choć pragnienie życia w klasztorze pozostało). Było to z pewnością dość tajemnicze wypełnienie woli Bożej. Tym trudniejsze, że w momencie podejmowania decyzji, z pewnością święta Rita nie znała swojej przyszłości… A przecież bez tego doświadczenia małżeństwa, posiadania synów, konieczności przebaczenia nie byłaby nam wszystkimCzytaj więcej

“Niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich.” św. Siostra Faustyna Miłosierdzie to inaczej miłość, która wychodzi do człowieka. Swoje źródło ma zawsze w Bogu, bo to On pierwszy nas ukochał. Ale przed każdym postawił też zadanie: być “przekaźnikiem” Jego miłosierdzia. Tak rozumiała to św. Siostra Faustyna. I tak też realizowała to św. Rita, która całym sercem – już jako młodziutka dziewczyna – przylgnęła do Pana. Jej miłość bez granic i przebaczanie zranień stąd brały swe źródło. A czy ja rzeczywiście całym sercem jestem przy Bogu? Czy nie jest tak, że nieraz byle drobiazg mnie od Niego odciąga? Czy doświadczam Jego miłosiernej miłości i rozdaję ją innym? W każdy drugi i czwarty czwartek miesiąca spotkajmy się ze św. Ritą, aby rozważać o Miłosierdziu… Niech przezCzytaj więcej

Rodzice św. Rity byli rozjemcami, czyli nie tylko sami starali się żyć w miłości i zgodzie, ale również swojemu otoczeniu nieśli pokój. Pomagali swoim sąsiadom zażegnać spory, pogodzić skłóconych, doprowadzić do przebaczenia zadanych ran. Byli oni niewątpliwie wzorem dla swojej córki, która później również z ogromną determinacją wybaczała i doprowadzała innych do wzajemnej zgody. Jak wiemy z Jej życiorysu, często nie było to dla niej takie łatwe. Wymagało prawdziwego zapierania się siebie. A jakie są nasze relacje? Co my codziennie niesiemy drugiemu człowiekowi, który żyje obok? Pokój czy zamęt? Zgodę czy kłótnie? Przebaczenie czy zawiść?Czytaj więcej

Słowa św. Siostry Faustyny: Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie;” można z pewnością odnieść również do św. Rity. Tej, która tak bardzo chciała upodobnić się do Miłości Miłosiernej, że na jej czole Pan zostawił Swój znak. Tej, która niosła miłosierne przebaczenie nawet zabójcom swego męża. Tej, która ponad miłość matczyną do synów postawiła tą jedną jedyną Miłość i bardziej troszczyła się o ich zbawienie niż o doczesność… W tym Jubileuszowym Roku Miłosierdzia św. Rita będzie nas prowadzić do Miłosiernego Serca Zbawiciela. A my po prostu bądźmy i… dajmy się jej zaskoczyć! W każdy drugi i czwarty czwartek miesiąca spotkajmy się ze św. Ritą, aby rozważać o Miłosierdziu… Niech przez te nadchodzące dni, towarzyszy nam ta krótka modlitwa św. Siostry Faustyny… Przemień nas całych w miłosierdzieCzytaj więcej

W najbliższym czasie będziemy przeżywać Niedzielę Chrztu Pańskiego. Zawsze przypomina nam ona również o naszym własnym imieniu. W Piśmie Świętym imię oznaczało czyjąś tożsamość. Pan Jezus czasem zmieniał komuś imię np. „Ty jesteś Szymon… Ty będziesz się nazywał Piotr…”. Dlaczego? Może po to by powierzyć mu nowe zadanie, pomóc mu odnaleźć głębię samego siebie. Osoby zakonne również często zmieniają swoje imię przy ślubach zakonnych. Po co? Aby zaznaczyć jakiś „nowy początek”, nowe życie, które się zaczyna od tego momentu. Święta Rita tak naprawdę miała na imię Margarita, czyli Małgorzata. Rita to zdrobnienie tego imienia. I tak od wielu wieków, gdy ludzie zwracają się do niej z jakąś prośbą, używają tej pięknej zdrobniałej formy. Ważne jest również znaczenie jej imienia: Małgorzata oznacza: perłę,Czytaj więcej

Jezus dla nas stał się ubogim, ogołocił się ze wszystkiego, aby nas Swoim ubóstwem ubogacić (por. 2 Kor 8, 9). Nie Swoim bogactwem, ale właśnie ubóstwem. Bo nie ma większego skarbu niż On Sam. Wszedł w naszą codzienność po to, abyśmy i my – właśnie w zwyczajnych sytuacjach – Go odkrywali. To również robiła nasza patronka – św. Rita. W szarym, zwykłym życiu, usłanym codziennymi obowiązkami odkrywała Jezusa. Nie była wielką damą, królową, ale „zwyczajną” córką, żoną, matką, siostrą zakonną. Dlatego jest tak nam bliska, bo w tej zwyczajności pokazuje nam jak żyć, by odkrywać Tego, który jest Nadzwyczajny. Czy my w naszej codzienności umiemy rzeczywiście spojrzeć głębiej? Czy potrafimy odkrywać Jego obecność w każdej chwili dnia? A może nam już „spowszedniała”? Może ten największy z cudów –Czytaj więcej

“Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny.” (Łk 16, 10) Święta Rita – wzór wytrwałości Świętą Ritę  charakteryzowała niezwykła wierność w bardzo zwykłych rzeczach. Już od bardzo wczesnych lat lubiła modlić się długimi godzinami. Często na spotkaniach z Oblubieńcem spędzała całe noce. Taka “mała” rzecz – proste, zwyczajne trwanie przed Panem po dziecięcemu, z ufnością, oddając wszystko w Jego Ręce… A jak wielkie owoce! Za życia święta Rita nie dokonała niczego, co wielkie w oczach świata (nie była znaną “celebrytką”). Jej siłą jest wykonywanie małych rzeczy z ogromną wiernością. Czy dzisiaj, w tym Adwencie, ja mam takie małe rzeczy, które wykonuję wiernie, każdego dnia? A może warto zrobić sobie takie postanowienie? Choćby to było “tylko” 5 minut spotkania w ciszy z Panem, ale niechCzytaj więcej

Na początku drogi, gdy wchodzimy w ślady św. Rity, poznajemy ją najczęściej jako “świętą od spraw po ludzku beznadziejnych”. Jednak ten slogan dość szybko upada, gdy tylko przyjrzymy się Jej życiu, skoncentrowanym na Chrystusie. Jej “sława” nie tyle jest związana z ilością wysłuchanych próśb, ale raczej z tym jak dzieli ona swoje cierpienie z Chrystusem. Jej duchowość jest skoncentrowana na Pasji Chrystusa i codziennym, cichym znoszeniu cierpienia. Święta Rita pomaga swoim przyjaciołom – bo tak można nazwać tych, którzy do niej zwracają się o pomoc – przede wszystkim pomagając im wejść w doświadczenie Obecności Bożej. Więc jej pierwszym cudem jest zawsze to, że wprowadza nas w pewną logikę “wzrastania”. Na czym ono polega? Na wchodzeniu w doświadczenie Jezusa, który opuszczony na krzyżu wołał: “Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Ten krzykCzytaj więcej