Nikogo już nie mam…

Witam! Pragnę opisać łaski, jakich doznałam za sprawą wstawiennictwa św.Rity – a był to zwykły “przypadek”. Dokładnie 6 lat temu przebywałam w zakładzie karnym jako skazana na karę 15 lat, pracowałam w jednym z domów opieki społecznej jako wolontariusz. Wtedy otrzymałam wydrukowaną modlitwę za wstawiennictwem św. Rity. Nigdy nie wierzyłam, że poprzez modlitwę można doznać czegoś tak pięknego a zarazem namacalnego. Bardzo pragnęłam wrócić do ukochanego męża, który notabene mnie zdradzał i chciał rozwodu. Bardzo to przeżywałam wiedząc, że nie jestem w stanie nic zrobić zza krat. Zbliżała się moja wokanda -któraś z kolei. Nie wierzyłam, że ją dostanę, sąd jednak postanowił dać mi szansę, pomimo to prokurator wniósł sprzeciw. Poczułam się oszukana przez los, zbliżały się święta wielkanocne. Przyjechałam do domu na przepustkę lecz czas ten szybko minął i trzeba było wracać. Mąż przez ten czas traktował mnie jak wroga, jak kogoś zupełnie obcego. Ból rozrywał mi serce, nie chciało mi się żyć. Pomyślałam wtedy: “I tak poza nim nikogo już nie mam, więc po co mi wokanda”. Wróciłam do zakładu karnego, po dwóch dniach otrzymałam wezwanie na sprawę apelacyjną. Bez chwili zastanowienia załatwiłam przepustkę, aby być przy odczytaniu werdyktu. To co usłyszały moje uszy było najpiękniejszą muzyką, jaką kiedykolwiek słyszałam. Wreszcie po 12 latach mogłam wrócić do domu. To był pierwszy cud, którego doświadczyłam. Pomimo długich i ciężkich prób naprawy mojego małżeństwa nie oczekiwałam niczego dobrego. Mąż żył zupełnie innym światem i innymi ludźmi. Ja jednak się nie poddawałam. Po trzech miesiącach zaszłam w ciążę. Wtedy pomyślałam, że to za przyczyną św. Rity. Lecz po 4 miesiącach poroniłam. Wtedy pomyślałam, że już nic nie będzie tak jak być powinno. Bardzo przeżyłam utratę nienarodzonego dziecka, ale też dostrzegłam, że mój mąż w sposób sobie wiadomy również to mocno przeżył. Relacje zaczęły się między nami lepiej układać. Po niespełna roku znów dowiedziałam się, że będę mamą. Dziś mam piękną trzyletnią córkę i wiem, że to dzięki wstawiennictwu św.Rity tak się wszystko ułożyło. Bardzo jej dziękuję. Szczęść Boże.

Danuta

blog_pk_4727867_7215768_tr_92czerwona_linia_z_roza

 

Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo

Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną? Podziel się tym z nami! Niech Twoje słowa umocnią tych, którzy teraz znajdują się w trudnej sytuacji. Napisz nam o Twoim doświadczeniu, choćby kilka zdań (kliknij obrazek, aby przejść do formularza)

Dodaj świadectwo


Doznałeś wstawiennictwa św. Rity? Pragniesz jej podziękować? Kliknij, by wpisać swoje podziękowanie lub świadectwo do księgi. Nie zatrzymuj łaski tylko dla siebie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *