„Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu” św. Siostra Faustyna Dobry uczynek to taki, który od razu o sobie zapomina. To ten, który jest widoczny tylko dla Ciebie, Jezu. Taki, którym nie chełpię się nawet przed samą sobą. Taki, który bardziej buduje drugiego człowieka niż mnie. To też często taki, który mnie kosztuje. Ta rezygnacja z siebie, z mojego pomysłu, Jezu, jest zawsze rezygnacją dla Kogoś, a nie po prostu zrezygnowaniem. Jest zawsze swoistym umieraniem dla Ciebie. Święta Rito, Twoim symbolem jest róża. Dopomóż i nam codziennie przynosić Panu bukiet róż z naszych dobrych uczynków. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.Czytaj więcej

Z czym kojarzy nam się słowo “świętość”? Z doskonałością (“Bądźcie doskonali jak Ojciec wasz niebieski…”)? Z nieskazitelnością? Z wielkimi objawieniami, wizjami? A to przecież w ogóle nie o to chodzi. Ale o małą, codzienną miłość, dobroć, wiarę i nadzieję. Każdego dnia na nowo umieć rano powiedzieć: “Tak, jestem mała i grzeszna, ale Ty, Boże, jesteś większy niż to i kochasz mnie bez względu na wszystko”. To po prostu zamknąć swoje wszechwiedzące oczy i usta, a otworzyć uszy i zaufać całkowicie Jezusowi. Takiej małej codziennej drogi uczy nas święta Rita. Nie miała ona wielkich objawień. Nie napisała ani jednej książki. Tylko całym swym życiem kochała i wskazywała na Miłość większą niż ona sama. A czy Ty chcesz być taką małą świętą (takim małym świętym) szarej, monotonnej codzienności? Jak ona wtedy pięknieje, gdy przenika ją Tajemnicza Obecność…Czytaj więcej

Tak jak w życiu świętej Rity dostrzegamy dość często trudne momenty, tak były w nim również radosne chwile, o których nie możemy zapomnieć. Wystarczy wspomnieć choćby o narodzeniu dwóch synów, o cudownym wstąpieniu do klasztoru czy piękny kwiat róży niedługo przed śmiercią. Człowiek prawdziwie święty nie jest ponurą osobą, do której na wszelki wypadek lepiej się nie zbliżać, lecz kimś pełnym życia i radości. Oczywiście, nie takiej płytkiej wesołkowatości, ale takiej radości wypływającej z głębi serca. Takiej, która swoje źródło ma w byciu kochanym. Czy czujesz się w życiu kochany / kochana? Czy wiesz, że masz Kogoś, Kto będzie z Tobą nie „z powodu” czegoś, co robisz, ale nawet „pomimo”, że coś zrobisz… Po prostu był, jest i będzie… I to daje takie szczęście, którego nie stracisz, pomimo cierpienia, stygmatyzacji, odrzucenia od innych…Czytaj więcej

Czwarty czwartek: życie rodzinne św. Rity Modlitwa do św. Rity – na rozpoczęcie Boże, Ty w swoich świętych chcesz być czczonym i widzisz wielbiących Ciebie, przyjmij łaskawie to nabożeństwo, które dziś ofiarujemy Twojemu Boskiemu Majestatowi dla uwielbienia Twego Świętego Imienia i dla uczczenia Twojej wiernej służebnicy św. Rity, którą na ziemi uświęciłeś swą łaską i podniosłeś do szczęśliwego oglądania Ciebie w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. Rozważanie – życie rodzinne św. Rity W swoim rodzinnym życiu św. Rita miała bardzo wiele trudności, przede wszystkim związanych z gwałtownym temperamentem jej męża. Jego trudny charakter był często przyczyną jej cierpienia. Jednak, ukształtowana w szkole Jezusa, Rita odpowiadała na gwałtowność i ostrość męża ogromną miłością. Swą słodyczą łagodziła słowa gniewu; z całą pieczołowitością spełniała pragnienia męża i, jeśli mogła, uprzedzałaCzytaj więcej

“Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów…” św. Siostra Faustyna Żeby tak widzieć trzeba patrzeć na świat oczami Boga… a to jest chyba tylko wtedy możliwe, gdy w Niego się wpatrujemy, Nim przenikamy, wtedy On przenika nawet sposób, w jaki widzimy świat… Jeśli pomyślę o tym, gdy sama popełniam błędy, zrobię coś głupiego, wtedy łatwiej rozumiem, że również druga osoba ma do tego prawo. Dlaczego mam drugiego podejrzewać o coś, czego nie zrobił? O coś, co nie było jego intencją? Skoro i ja nie mam złych intencji, czemu nie mogę tego samego “założyć” u drugiej osoby? Nasza święta patronka – Rita – miała wyjątkowo Boże spojrzenie na wiele spraw. Wolała śmierć własnych dzieci na tym świecie niż ich śmierć wieczną –Czytaj więcej

Często snujemy jakieś plany, wydaje nam się, że dzięki temu jakoś „oswajamy” tą przyszłość, która ma wkrótce nadejść. Zapominamy, że nikt z nas nie jest panem czasu. Jest on przecież tylko w rękach Pana Boga. Przeszłość już od nas odeszła. Przyszłości nie znamy. Tylko chwila obecna jest niejako złożona w nasze ręce. W życiu świętej Rity też nadszedł taki czas, w którym próbowała zaplanować swoje życie. Bardzo pragnęła wstąpić do klasztoru. Jednak rodzice chcieli dla niej czego innego. Rita postanowiła więc zmienić swoje plany i wyjść za mąż (choć pragnienie życia w klasztorze pozostało). Było to z pewnością dość tajemnicze wypełnienie woli Bożej. Tym trudniejsze, że w momencie podejmowania decyzji, z pewnością święta Rita nie znała swojej przyszłości… A przecież bez tego doświadczenia małżeństwa, posiadania synów, konieczności przebaczenia nie byłaby nam wszystkim tak bardzoCzytaj więcej

Jezus dla nas stał się ubogim, ogołocił się ze wszystkiego, aby nas Swoim ubóstwem ubogacić (por. 2 Kor 8, 9). Nie Swoim bogactwem, ale właśnie ubóstwem. Bo nie ma większego skarbu niż On Sam. Wszedł w naszą codzienność po to, abyśmy i my – właśnie w zwyczajnych sytuacjach – Go odkrywali. To również robiła nasza patronka – św. Rita. W szarym, zwykłym życiu, usłanym codziennymi obowiązkami odkrywała Jezusa. Nie była wielką damą, królową, ale „zwyczajną” córką, żoną, matką, siostrą zakonną. Dlatego jest tak nam bliska, bo w tej zwyczajności pokazuje nam jak żyć, by odkrywać Tego, który jest Nadzwyczajny. Czy my w naszej codzienności umiemy rzeczywiście spojrzeć głębiej? Czy potrafimy odkrywać Jego obecność w każdej chwili dnia? A może nam już „spowszedniała”? Może ten największy z cudów – WcielenieCzytaj więcej

 Pszczoły Świętej Rity Bohaterami jednej z historii związanych ze św. Ritą są pszczoły. Kiedy Rita była niemowlęciem, pewnego dnia przyleciał do niej rój niezwykłych białych pszczół, które krążyły wokół, wchodziły nawet do ust dziecka, ale nie robiły mu żadnej krzywdy. Według niektórych wersji tej historii, pszczoły karmiły małą Ritę przynoszonym przez siebie miodem, tak, że dziewczynka nawet nie zapłakała w tej niecodziennej sytuacji. Nieopodal przechodził wieśniak, który zranił sobie wcześniej przy pracy rękę kosą. Kiedy zaczął odganiać owady od dziecka, rana przestała krwawić i natychmiast się zagoiła.             Po śmierci Rity w ścianie klasztoru w Cascia zamieszkały pszczoły. Nie miały żądeł, były białe i wylatywały ze swojego ukrycia w szczelinach muru tylko w krótkim okresie od Wielkiego Tygodnia do 22 maja, daty śmierci świętej. Papież chciał zbadać tę sprawę, więc dostarczono mu żywegoCzytaj więcej

Na początku drogi, gdy wchodzimy w ślady św. Rity, poznajemy ją najczęściej jako “świętą od spraw po ludzku beznadziejnych”. Jednak ten slogan dość szybko upada, gdy tylko przyjrzymy się Jej życiu, skoncentrowanym na Chrystusie. Jej “sława” nie tyle jest związana z ilością wysłuchanych próśb, ale raczej z tym jak dzieli ona swoje cierpienie z Chrystusem. Jej duchowość jest skoncentrowana na Pasji Chrystusa i codziennym, cichym znoszeniu cierpienia. Święta Rita pomaga swoim przyjaciołom – bo tak można nazwać tych, którzy do niej zwracają się o pomoc – przede wszystkim pomagając im wejść w doświadczenie Obecności Bożej. Więc jej pierwszym cudem jest zawsze to, że wprowadza nas w pewną logikę “wzrastania”. Na czym ono polega? Na wchodzeniu w doświadczenie Jezusa, który opuszczony na krzyżu wołał: “Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Ten krzyk jest wciążCzytaj więcej

O co chodzi? Co to za ogródek? Kwitnąć w nim mogą bardzo różne kwiatki. Dedykujemy go przede wszystkim osobom, które wciąż poszukują… które codziennie zastanawiają się nad swoją drogą – w którą stronę pójść… co dwa tygodnie postaramy się wyhodować przynajmniej jedną “różę”. Zapraszamy do wspólnej przygody!Czytaj więcej