O Św Ricie i jej cudach słyszałam już dawno i ofiarowałam swe problemy już wiele razy. Ostatnio kilka miesięcy temu moja mama miała zabieg. Prosiłam Św. Ritę o pomoc i jak już wielokrotnie wcześniej i tym razem wysłuchała tej prośby. Co prawda w badaniach hist. pat. wyszedł rak, ale we wczesnym stadium i poza operacją nie było potrzeby już dalszego leczenia a mama po zabiegu bardzo szybko doszła do zdrowia. Obecnie ofiaruję Ricie kolejną prośbę. Syn miał usunięte znamię na stopie. Pani doktor mówiła, że zmiana bardzo brzydka. Materiał poszedł do analizy, czekamy na wynik. Ja jednak ufam, że i tym razem Rita pomoże i wynik będzie dobry a syn będzie się cieszył zdrowiem… Ofiaruję Ricie w opiekę całą moją rodzinę i siebie i jestem spokojna i pewna Jej orędownictwa. Agata   Dodaj swojeCzytaj więcej

W 2017 roku byłam na 5 roku studiów. Zbliżał się czas zakończenia nauki a ja miałam niezaliczony przedmiot z 4 roku. Był to skomplikowany i trudny przedmiot. Na 5 roku postanowiłam zrezygnować z pracy i wszelkie swoje wysiłki poświęcić na naukę do tego przedmiotu tak żeby móc zakończyć studia. Uczyłam się bardzo pilnie, tak po ludzku zrobiłam już niemal wszystko by przygotować się do tego egzaminu mimo to po raz 3 go nie zdałam. Do następnego już ostatniego terminu pozostał mi miesiąc. Czułam, że zrobiłam już wszystko co tylko mogłam żeby się przygotować i zaliczyć ten przedmiot, sytuacja wydawała mi się beznadziejna ja byłam bardzo zrezygnowana i zasmucona co dalej z jednej strony trzeba by było skończyć studia i usamodzielnić się a nic nie wskazuje że tak się stanie. Udałam się do kościoła Sióstr Augustianek w Krakowie i tam prosiłam św. Ritę o pomoc. Egzamin zdałam za 4 razem. Wiedziałam, że zawdzięczamCzytaj więcej

Chciałam się z Wami podzielić tym jak wiele łask otrzymałam za wstawiennictwem świętej Rity. Sama już dzisiaj nawet nie wiem kiedy i kto powiedział mi o świętej Ricie, ale modlić się do niej zaczęłam na drugim roku studiów kiedy po biopsji tarczycy dostałam ogromnej gorączki i z bólem szyi, który był nie do zniesienia trafiłam do szpitala. Słowa lekarza o tym, że nie ma innej opcji jak wyciąć całą tarczycę były dla mnie ogromnym ciosem – prosiłam o szansę. Lekarz zgodził się, aby zacząć podawać mi antybiotyki (jednak nie robił mi wielkich nadziei), tak aby spróbować jakoś zniwelować skutki krwiaka, który powstał po biopsji. Modliłam się gorąco do św. Rity i zostałam wysłuchana – krwiak się wchłonął, a co najważniejsze bardzo duża torbiel, którą miałam na tarczycy znacząco się zmniejszyła. Lekarz, który mnie prowadził i widział po wizycie w szpitalu powiedział „powinnaśCzytaj więcej

Dziękuję Św. Rito za ocalenie mojej siostrzenicy. Jestem typem niedowiarka więc muszę mieć dowody aby coś przyznać. Był sierpień kiedy zmarł mój niepełnosprawny syn, tydzień później dowiedziałam się, że córka siostry trafiła do szpitala z niewydolnością wątroby. Wszystkie organy przestawały funkcjonować a ona leżała już w pieluchach bez cienia nadziei. Wtedy kupiłam książeczkę – modlitewnik dla siebie i Iwony. Zawiozłam jej i prosiłam aby się modliła i ja gorliwie modliłam się – chyba tyle przez całe swoje życie się nie modliłam jak przez te dwa miesiące. Było lepiej i gorzej aż w końcu z dnia na dzień pojawiła się radosna nadzieja. Iwona wyszła ze szpitala a wątroba podjęła pracę. Po raz kolejny pojechałam ją odwiedzić, a było to w styczniu, a u niej w ogródku na suchej łodydze kwitła róża. Weszłam do jej domu a ona zrobiła nam obiad. Wiem że to opieka i wstawiennictwo Św.Czytaj więcej

Szczęść Boże, pragnę podzielić się świadectwem działania Pana Boga i orędownictwa świętych w moim życiu, a jednocześnie prosić o modlitwę, bo sytuacja po ludzku wydaje się beznadziejna. Może zacznę od początku… Mam 3 orędowników, św. Józefa, św. Ritę i ks. Dolindo, jest ich może więcej, ale tych 3 wybrałam świadomie. Św. Józef jest chyba ze mną najdłużej bo od ok. 5-6 lat. W styczniu 2018 roku po wielu niepowodzeniach, rozczarowaniach i zawodach miłosnych oraz po przeczytaniu świadectw za wstawiennictwem św. Józefa (3 tomowa seria „Cuda Świętego Józefa” z wyd. WAM) postanowiłam, że poproszę go konkretnie (ponoć z nim tak trzeba), napisałam list i wsadziłam pod jego figurkę. Św. Józef zawsze mi pomaga. Dałam mu miesiąc. W międzyczasie modliłam się także o dobrego męża za wstawiennictwem św. Rity. Po tygodniu (!) od momentu napisania listu do św. Józefa poznałam Wojtka. Właściwie to on do mnie pierwszy napisał (przez katolickiCzytaj więcej

Dla tych, którzy jeszcze wątpią. Nie byłam dobrą katoliczką (wierząca, niepraktykująca), ale zgodnie z powiedzeniem „jak trwoga, to do Boga” dwukrotnie w odstępie roku czy dwóch prosiłam św. Ritę o pomoc w sprawach beznadziejnych. Dwukrotnie św. Rita pomogła, choć za pierwszym razem niezbyt wierzyłam, że Jej pomoc coś da. I stał się cud. Potem znów potrzebowałam pomocy dla osób najbliższych, ale nie dotrzymałam złożonych obietnic i mimo modlitw do św. Rity z tej strony obawiałam się, że tym razem nie otrzymam pomocy (nadal byłam daleko od Kościoła). Jednak moja rodzina doświadczyła drugiego cudu. I choć z powodu mojej postawy nie zasługiwałam na pomoc św. Rity – otrzymałam ją. Teraz naprawdę wierzę i pomału wracam do Kościoła. Pewnie upadnę jeszcze niejeden raz, pewnie znów będę przepraszać Boga i św.Ritę, ale będę się starać być dobrą chrześcijanką. I to wszystko dlatego, że św. Rita pokazała, że modlitwą możnaCzytaj więcej

Mam 24 lata, pochodzę z rodziny rozbitej gdzie ojciec jest alkoholikiem. Miałam dużo ciężkich przeżyć. W wieku ok 10 lat odsunęłam się od kościoła przez wiele zranień zadanych przez rodzinę społeczeństwo i samą siebie. Żyłam jak większość ludzi. Jednak w pewnym momencie zaczęłam mocno nie zgadzać się ze światem, zaczęłam szukać pomocy. Błądziłam szukając w psychologi, wróżkach, medytacji. Koleżanka poleciła mi św Ritę. Nieśmiało napisałam list (intencję) ale nigdzie jej nie zaniosłam. Jedynie pomodliłam się z koleżanką w kościele. Było bardzo ciężko ze mną, byłam w związku niesakramentalnym, pracowałam głównie za granicą. Św. Rita naprowadziła mnie na nowennę pompejańską. Pierwszą przerwałam, piekło szalało. Zrezygnowałam z modlitwy, pogubiłam się. Jednak była spowiedź, coraz większa świadomość, sny prorocze, ludzie posłani przez Boga. Trafiłam na siostrę z fundacji Donum Spes, która zapewniała że Maryja mnieCzytaj więcej

Witam! Bardzo chcę podziękować i przeprosić świętą Ritę za to, że odwlekałam napisanie świadectwa, również dlatego, że teraz nie pamiętam wszystkiego dokładnie z całą pewnością. W moim mieście każdego miesiąca jest nabożeństwo do świętej Rity, nie tak dawno zadbano tu równie o śliczny różany ogród tej cudownej świętej. Ja też wybrałam się na to nabożeństwo, podczas którego poprosiłam świętą Ritę o pomoc. Od dłuższego czasu nękają mnie skrupuły, które są jednak męczącym doświadczeniem. Poprosiłam ją o pomoc w tej sprawie, a święta Rita pomogła mi. I to nie był jedyny czas, kiedy zdziałała cuda w moim życiu. Wierzę, że każdego dnia wstawia się za mną u Pana Boga. Czuję jej przyjaźń i jestem jej bardzo wdzięczna… Jestem też jedną z dziewcząt, które miały szczęście odwiedzić klasztor sióstr Augustianek w Krakowie podczas rekolekcji powołaniowych. Pan Bóg zadział z niesamowitą siłą… A święta Rita z pewnościąCzytaj więcej

To było ponad rok temu. Już straciłem nadzieję że cokolwiek w moim życiu może zmienić się na lepsze, przeciwnie – w pracy wszystko się sypało, życia towarzyskiego w sumie i tak nie miałem, a w miłość dawno przestałem wierzyć. Któregoś razu postanowiłem pójść do kościoła no i do spowiedzi. Ksiądz, gdy usłyszał, że nie pamiętam kiedy byłem ostatnio u spowiedzi i w ogóle w kościele, dał mi kartkę z Koronką do Bożego Miłosierdzia. I nie pamiętam czy odmawiając tę Koronkę czy też modląc się do Świętej Rity, czy też jedno i drugie, w każdym razie prosiłem o spotkanie w moim życiu dziewczyny, która mi pomoże, da mi nadzieję i będzie miała na mnie dobry wpływ. Tak się stało chociaż sam już przestawałem w siebie wierzyć wtedy znów ona dawała o sobie znać. Jedyny problemem jest to, że jest ona śliczna, a ja przeciwnie, dlatego nie byłem pewien Jej intencji co do mnie. A teraz boję się,Czytaj więcej

Kochana Św.Rito, chcę Ci serdecznie podziękować za wszystkie otrzymane łaski za Twą przyczyną i dać ich świadectwo. Św.Ritę poznałam w ubiegłym roku na FB.. Przeczytałam jej życiorys i bardzo zaciekawiła mnie jej postać. Zapisałam się do grupy i zaczęłam się modlić do niej prawie każdego dnia. Nie musiałam długo czekać na jej odzew. Prosiłam ją we wszystkich swoich i nie tylko swoich sprawach. Modliłam się do niej gorąco w intencji taty chorego na cukrzycę, który był już w bardzo ciężkim stanie i Św.Rita mnie wysłuchała. Tato powrócił do sił i nadal jest wśród nas w dość dobrym zdrowiu. Prosiłam także o sakrament małżeństwa z moim narzeczonym i po 7 latach naszego związku zostałam wysłuchania i 21.04 2018 roku ślubowaliśmy sobie nawzajem przed Bogiem. Za przyczyną Św. Rity także powrócił do zdrowia mój szwagier, który miał stan przedzawałowy. Św.Rita wyprosiła dla mnieCzytaj więcej