Chcę dodać swoje świadectwo, ponieważ modliłam się z ufnością do Św.Rity o pomoc w moim utrapieniu. Doznałam uszkodzenia łąkotki. Uraz był dokuczliwy ponieważ chodzenie sprawiało mi ból – byłam ciągle na lekach przeciwbólowych. Chodziłam na zabiegi jednak ból ciągle dokuczał. Modliłam się z ufnością do Św. Rity zanosząc jej swoje cierpienia i prosząc o pomoc w powrocie do zdrowia. Sytuacja ta miała miejsce w październiku 2016 roku. Św.Rita mnie wysłuchała, ponieważ od ok. dwóch miesięcy jest zdecydowana poprawa. Mogę sprawnie chodzić, biegać, ćwiczyć i ból już mi tak nie dokucza. Proście Św. Ritę i zaufajcie jej. Ona zawsze pomoże i nigdy nie zostawi w potrzebie. Chwała Panu! Hanna   Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną? Podziel się tym z nami! Niech Twoje słowa umocnią tych, którzy teraz znajdująCzytaj więcej

Długo borykałam się z problemami finansowymi a nie były one małe. Próbowałam wielu rzeczy, nawet wypróbowałam firmę, która zajmuje się takimi sprawami. Nic nie przynosiło rezultatu. Zaczęłam gorąco modlić się do św.Rity. Kiedy długi zaczęły się piętrzyć a ja nie mogłam nigdzie uzyskać kredytu, który rozwiązałby sprawę zawierzyłam tak jak ona Jezusowi. Modliłam się i prosiłam Go o pomoc wiedząc, że coś się musi wydarzyć. Stał się cud, bo zadzwoniła do mnie pani z banku z taką ofertą jakiej potrzebowałam. Pół godziny zajęła mi rozmowa z nią a potem pieniądze na koncie. Mała rata i spokój. Wiem, że bez niej nie dałabym rady. Wiem również, że to cud, który dotarł do mnie. Teraz dziękuję im w modlitwie za to i zaczynam następną nowenna. Obiecałam, że powiem owym niezwykłym świadectwie. Katarzyna   Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną?Czytaj więcej

Pragnę podzielić się moim świadectwem: otóż moja ciąża była wysoce zagrożona. Miałam zatrucie ciążowe tzw. gestoza i wszystkie z tym związane objawy. Było ze mną bardzo źle. Do tego mamy konflikt serologiczny z mężem. Długo cała spuchnięta leżałam w szpitalu. Mój lekarz ocenił mój stan jako beznadziejny. Mojej mamie powiedział, że i ja i dziecko możemy nie przeżyć, bo już łożysko jest zwapniałe. Termin porodu miałam na 25 maja 91 roku. Jednak było mi tak źle, że na drugi dzień wzięto mnie na salę porodową i podano coś na wywołanie porodu. Dostałam po tym drgawek na całym ciele. Pamiętam tylko, że ogromnie drżałam a drugi lekarz powiedział do położnej: „Dzwoń do jej lekarza, bo ja nie wiem co z nią robić. Zejdzie nam”. Pamiętam jeszcze, że przyszedł mój lekarz prowadzący i zdecydował o cesarskim cięciu. Zapytałam tylko czy będę spała. Położna pogłaskała mnie po włosach i powiedziała: „Tak,Czytaj więcej

Bardzo często modlę się do Św. Rity, prosząc o łaski dla moich bliskich, w szczególności dla mojej córki Madzi, która ma ataki duszności z powodu astmy. Dziś było podobnie. Cudownie zawsze kaszel ustępuje, całym sercem Jej dziękuję za opiekę. Dwa lata temu moja Babcia trafiła do szpitala, okazało się, że była umierająca, lekarz miał przeprowadzić koronarografię. Tak bałam się, że zabieg się nie uda a Babcia umrze bez pożegnania a ja sama nie dam rady. Cała rodzina była 700 km od nas. Czekałam w nocy na stacji benzynowej i płakałam i modliłam się – kiedy po 2 godzinach wróciłam do szpitala, Babcia żyła, zabieg się w sumie nie udał, lekarz powiedział, że nie mógł go przeprowadzić. Coś go blokowało, przepraszał. Ja czułam, że ma to związek z moją modlitwą. Cała rodzina przyjechała, Babcia żyła jeszcze 3 dni prawnuczki i wszyscy pożegnali Babcię a onaCzytaj więcej

Moja wnuczka Rita skończy w czerwcu 3 latka. Jej historia zaczęła się jeszcze przed jej urodzeniem. W ósmym miesiącu ciąży moja córka jak co miesiąc, a później już co dwa tygodnie poszła do lekarza, który stwierdził po badaniu usg, że dziecko jest owinięte dwa razy pępowiną ale powiedział, że nie ma strachu bo tak się zdarza. Mnie nie było wtedy w domu gdyż ze starszą wnuczką pojechaliśmy na wczasy. Jak o tym usłyszałam to pomyślałam, że skoro lekarz tak im powiedział to nie ma zmartwienia, ale po jakimś czasie i modlitwie porozmawiałam z córką aby zgłosiła się do szpitala, bo coś mi się to nie podobało. Okazało się, że malutka nie tylko owinięta jest pępowiną ale występuje również małowodzie i trzeba przyspieszyć poród. Córka dostała leki na rozwinięcie płuc u małej i zdecydowano o cesarskim cięciu. Wnuczka urodziła się zdrowa. Po tym wszystkim córka zdecydowała, że wnuczce da na imię Rita w podziękowaniu za uratowanie życia. Ale to jeszczeCzytaj więcej

Odmówiłam dwie nowenny do św. Rity, jednak dopiero dziś odkryłam tę stronę i „czwartki ze św. Ritą”. O Patronce spraw trudnych i beznadziejnych, jak określa się św. Ritę, dowiedziałam się szukając ratunku dla złamanego serca. Rozstałam się z człowiekiem, którego naprawdę kochałam i wciąż kocham. Po bolesnych słowach straciliśmy kontakt. Dowiedziałam się, że spotyka się z kimś innym. Mój ukochany nie tylko przestał kontaktować się ze mną, ale również przestał przychodzić do kościoła. Odmówiłam dwie nowenny. Jedną w intencji poruszenia jego serca i jeszcze jednej szansy dla nas, drugą w intencji tego, aby zbliżył się ponownie do Pana Boga. Oprócz modlitwy do św. Rity odmówiłam również dwie nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły, a także jestem w trakcie odmawiania nowenny pompejańskiej. Życie św. Rity poznałam dzięki rozważaniom przeznaczonym na każdy dzień nowenny. Chociaż nasze relacje nie uległy jakCzytaj więcej

Postanowiłam napisać do Sióstr Augustianek, ponieważ poczułam wewnętrzną potrzebę, aby podzielić się tym, w jaki sposób Św. Rita znalazła się w naszym życiu, jak zaczęła działać i jak została nasza Ukochaną Patronką. W maju ubiegłego roku spadła na nas wiadomość jak grom z jasnego nieba – u Męża, który nagle trafił do szpitala z niewydolnością jednego płuca wykryto nowotwór złośliwy, z podejrzeniem o międzybłoniaka, który jest nieuleczalny. Po kilku miesiącach ostateczna diagnoza wykazała złośliwego raka płuc IV st. z przerzutami do opłucnej, węzłów chłonnych i kręgosłupa (dodam, że Mąż nigdy nie palił, zresztą ja także nie). Wydawało nam się, że limit nieszczęść, jakie nas do tej pory spotkały został wyczerpany i nic gorszego stać się już nie może… W 2006 roku w styczniu zmarła moja Teściowa, w maju nagle na tętniaka zmarła moja 51-letniaCzytaj więcej

Jestem prawnikiem, od 10 lat wykonuję wolny zawód. Nawróciłem się w 2014 roku. W dniu 22 lutego 2017 roku miałem sprawę sądową, w której zostałem wyznaczony pełnomocnikiem z urzędu, co oznacza, że zostałem wyznaczony do prowadzenia tej sprawy niejako z przypadku. Sprawa dotyczy pozbawienia władzy rodzicielskiej matki nad małoletnim synem. Moja klientka jest alkoholiczką. Sąd wcześniej już dwukrotnie pozbawił ją władzy rodzicielskiej na dwójką innych dzieci. W sierpniu 2016 roku Sąd pozbawił ją władzy nad trzecim dzieckiem a ja napisałem apelację od tego orzeczenia. Wcześniej Sąd wydał postanowienie zabezpieczające zakazujące mojej klientce widzeń z synkiem. W drodze na rozprawę zatrzymałem się na stacji paliw, aby coś zjeść (nie jadłem od rana) i napić się kawy. W trakcie posiłku modliłem się do św. Rity, aby osiągnąć spokój związany z rozstaniem niedawnym rozstaniem z moją narzeczoną. Przy okazji układałem sobieCzytaj więcej

Kochani Bracia, kochane Siostry! Chciałabym Wam opowiedzieć historię mojego dotychczasowego prawie trzydziestoletniego życia. Odkąd pamiętam wierzyłam w Boga. Jeszcze jako dziecko w trudnych momentach zawsze zwracałam się do Matki Boskiej słowami modlitwy Zdrowaś Maryjo. Czy były to zwykłe dziecięce problemy czy trudne sytuacje zawsze byłam wysłuchana. Pamiętam trzy zdarzenia, które napełniły moje dziecięce serce szczerą wiarą. W podstawówce męczyły mnie koszmary senne, w innych odsłonach ale zawsze z tym samym końcem, moi rodzice umierali a ja zostawałam sama. Nieraz zdarzało się, że budziłam się z płaczem. Podczas jednej z takich nocy zaczęłam się modlić i to mnie uspokoiło, poprosiłam też Pana Boga o pomoc. Niedługo później te koszmary ustały. Pamiętam również, że kiedy któregoś dnia wracałam sama po wieczornym nabożeństwie do domu wszedł za mną do bramy kamienicy obcy mężczyzna, który śmiertelnieCzytaj więcej

Witam wszystkich. Nazywam się Karolina. Jakiś czas temu pisałam świadectwo o tym jak Święta Rita dzięki wstawiennictwu u Pana Boga pomogła mi zdać egzamin na prawo jazdy w języku duńskim z teorii. Tak bez tłumacza. Czułam ze mam pomoc. Dziś piszę kolejne świadectwo. Pan Bóg wysłuchał próśb Świętej Rity. Wczoraj zdałam egzamin praktyczny również w języku duńskim. I wiem ze bez pomocy Pana Jezusa, Maryi i Świętej Rity nie dałabym rady. Czułam, że otrzymam tą łaskę. Dzień przed egzaminem kiedy usypiałam swojego synka patrzyłam na książeczkę ze Św. Ritą. Na okładce jest obrazek Świętej która trzyma krzyż i patrzy na Pana Jezusa. Widać miłość Świętej Rity. I kiedy tak patrzyłam to dwa razy jakby zobaczyłam skinienie Świętej Rity w kierunku Pana Jezusa i zrozumiałam ze Pan Jezus i Św Rita będą tam ze mną. I tak było. Pierwszy razCzytaj więcej