
Doktorat
Dużo się modliłam do św. Rity, czując, że to, co mam do rozwiązania, wymaga Jej orędownictwa. Dziś chcę napisać o tym czasie. Miałam skończyć doktorat do końca grudnia tego roku, nie skończyłam go, napisałam z lękiem do sekretariatu, jak wygląda sprawa… Okazało się, że terminy przedłużyli do grudnia, a nawet wiosny 2022!!! Chcę też napisać coś innego, powiedziałam, że to CUD, ale w sercu mam żal, że to tak ciężko wszystko idzie, tak strasznie pod górkę i zastanawiam się, dlaczego, czy za mało wierzę, więc czytam świadectwa te najwcześniejsze o cudach Świętej Rity i staram się tak wierzyć, w to, co tam napisano. O niewidomym, który odzyskał wzrok, o chorej ma puchlinę, która odzyskała zdrowie, o głuchym, który odzyskał słuch, o pozbawionym czucia w ręce, który odzyskał jej sprawność, o kolejnej kobiecie chorej na puchlinę, o niemej, o umierającym przez kamienie w pęcherzu, o chorym na rwę, o kolejnych niemych od urodzenia, którzy odzyskali mowę, o niewidzącej, która po 15 dniachCzytaj więcej
