Jeśli chcesz, aby cała społeczność Ogrodu św. Rity pomodliła się w Twoich intencjach, umieść ją właśnie tutaj. A jeśli chcesz je przesłać jedynie Siostrom do modlitwy skorzystaj w formularza na tej stronie.
Cierpię. Zostałam zraniona. Ktoś na kim mi bardzo zależało odsunął się ode mnie. Nie ma już "nas". Jestem "ja" jest "on". Każde osobno. Wierzyłam, że będziemy razem, że przynajmniej spróbujemy być razem i sprawdzimy czy nam się uda. Wszystko na początku dobrze się układało i byłam przeszczęśliwa myśląc, że w końcu mi się udało, że w końcu to jest "ten". Nie rozumiem jak mogłam być dla niego ważna i nagle wszystko się rozpadło. Co ja złego zrobiłam? Co było powodem? Dwoje dorosłych ludzi tak się nie zachowuje.
Teraz siedzę sama, on nie dzwoni, nie pisze, zachowuje się tak jakbym mu przeszkadzała.
Mój błąd był taki że zaufałam i wierzyłam, że mnie ktoś pokocha. Byłam głupia. Kolejny raz ktoś mi wbił nóż w serce. To boli, strasznie boli.
Nie zaufam już nikomu. To koniec. Zbyt wiele razy ludzie mnie zranili, zbyt wielu ludziom zaufałam. Nie było warto.
Przestaję wierzyć w ludzi, przestaję wierzyć w miłość, przestaję wierzyć we wszystko co dobre.....Po prostu nie wierzę.....
