Jeśli chcesz, aby cała społeczność Ogrodu św. Rity pomodliła się w Twoich intencjach, umieść ją właśnie tutaj. A jeśli chcesz je przesłać jedynie Siostrom do modlitwy skorzystaj w formularza na tej stronie.
Zostałam sama. Odrzucił mnie. Nie jestem już nikomu potrzebna. Nikomu na mnie nie zależy. Tak długo czekałam na miłość, na kogoś kto w końcu zechce być ze mną. Jak go poznałam to po pewnym czasie on bez słowa mnie odtrącił od siebie. Teraz rzadko się odzywa, nie spotykamy się... Cierpię. Gdybym tak nagle zniknęła to pewnie nikt by nawet tego nie zauważył. Serce mam roztrzaskane na miliony kawałków. Tego się nie poskleja. Nie rozumiem tylko co ja takiego złego zrobiłam? Czy ja naprawdę jestem takim złym człowiekiem? Chyba nie zasługuje na nic. Nie rozumiem dlaczego Bóg mnie ciągle wystawia na takie próby.... coś mi daje, daje nadzieję, ja się cieszę a potem wszystko zabiera. Moje codzienne modlitwy nic nie pomogły i nie pomagają nadal. Nie zostałam wysłuchana. Jestem na skraju załamania nerwowego. Zaczęłam leczyć się u psychiatry, zażywam leki na uspokojenie. Nie tak to miało być. Nie tak to sobie wyobrażałam. Ja dłużej tego nie wytrzymam. Boję się, że w końcu coś sobie zrobię bo nie będę umiała sobie poradzić z tym wszystkim.... Problemy piętrzą się na każdym kroku... a ze mną jest z dnia na dzień gorzej....... Boję się
