Jeśli chcesz, aby cała społeczność Ogrodu św. Rity pomodliła się w Twoich intencjach, umieść ją właśnie tutaj. A jeśli chcesz je przesłać jedynie Siostrom do modlitwy skorzystaj w formularza na tej stronie.
Nie mamy ze sobą kontaktu. Ten, kogo pokochałam, bardzo mnie zranił. To było niewyobrażalne cierpienie, jak cała ta miłość. Uczucie, którym go obdarzyłam było czyste, prawdziwe. I pomimo, że bardzo z tym walczyłam, chyba jakoś trwa do dzisiaj, siłą woli tłumione. Może nie minie nigdy. Wciąż tamten jego obraz jest w mojej pamięci, choć wiem, że to już przeszłość bezpowrotna. Jak mgła. Uciekam od wspomnień, wciąż bolą i boję się tęsknoty. Boże, wolałabym tego nie przeżyć, byśmy się w życiu nie spotkali. Zbyt wiele było przez to cierpienia i tylko ono mnie nie opuszcza. Proszę, przetnij tę więź. Nie ma, nie będzie żadnej relacji, żadnej przyszłości, więc nie ma sensu. Pomóż mi, Ojcze. Proszę Cię, zabierz ode mnie żal tak bardzo zranionego życia. Ulecz moją duszę i serce. Przywróć mi radość i pokój. Podnieś mnie, Jezu, z tego poniżenia, bo sama nie potrafię. Odbuduj moje poczucie wartości, tę świadomość, jakbym nie byłam warta zaufania, szczerej, normalnej, uczciwej, pięknej, czystej relacji, bez kłamstwa. Jezu, Ty wiesz wszystko i wiele mi w snach ukazałeś. Tak często już tego bólu udźwignąć nie potrafię. Spraw, by to już mnie nie bolało.
Panie, przepraszam za myśli, że nasze życie jest takie chybione, że nie wiem czemu, po co my się urodziliśmy. Zmarnowane talenty, żadnych spełnionych pięknych nadziei, oczekiwań, pragnień, jakby jakieś przekleństwo nad nami wisiało i nie pozwoliło rozwinąć skrzydeł. Boże, widzisz, że pisząc to, płaczę, bo niewypowiedziany ból ściska mi serce.
