
Uparte serce…
Rok temu poznałam chłopaka, który jak wszystko wskazywało, myślał i czuł jak ja. Szybko wpadłam po uszy. Szczęście nie trwało długo, w styczniu tego roku dowiedziałam się że nie czuje do mnie nic poza przyjaźnią. Pokłóciliśmy się, a ja mimo utrzymywania kontaktu, załamałam się. Świętą Ritę poznałam w grudniu, w pracy, kiedy mój wzrok napotkał na kartę z krótką modlitwą w intencji spraw beznadziejnych. Moją pierwszą myślą było wtedy by zwrócić się do niej o pomoc, szybko jednak odrzuciłam tę myśl, sądząc, że dam sobie radę sama! Nie przypuszczałam wtedy jak bardzo się myliłam! Miesiąc po kłótni zwróciłam się do św. Rity, by pomogła mi odbudować z nim relacje. Zaczęłam od modlitwy dla spraw beznadziejnych a niedługo potem zmówiłam po raz pierwszy nowennę. Już ósmego dnia wydarzyło się coś, czego nie spodziewałam się zupełnie! Chłopak, który od kilku miesięcyCzytaj więcej





