
Anioł na trudny czas
Kilka lat temu miałam trudny czas w życiu – ciężki rozwód, problemy z dziećmi i finansowe. Często przychodziłam do świętej Rity w kościele św. Katarzyny przy ul. Augustiańskiej i długie godziny spędzałam sama w pustym kościele płacząc i modląc się do świętej Rity, czując Jej obecność, oddawałam Jej w sercu wszystkie swoje trudne sprawy. Zaraz potem lekarz wykrył u mnie złośliwego raka w bardzo wczesnym stadium, nie było objawów, po prostu miał intuicję. Szybko zrobił operację – obcy człowiek był dla mnie wtedy aniołem, obeszło się bez żadnej chemioterapii. Potem spotkałam drugiego anioła w ludzkiej postaci – dzięki jego wsparciu jestem dziś psychicznie silniejsza niż przed operacją. Oglądając się wstecz, na te wydarzenia, mam wrażenie jakby mnie coś przeniosło nad przepaścią. W szpitalu, już na wizycie kontrolnej widziałam świętąCzytaj więcej





