
Cud w pracy
Modliłam się do Św. Rity o pomoc w rozwiązaniu bardzo trudnej dla mnie sprawy związanej z moją pracą. Chodziłam psychicznie zmęczona i zrezygnowana, straciłam nadzieję, że osoby, które mnie gnębiły zostawią mnie w spokoju. Nie pamiętam jak długo to trwało… przyzwyczaiłam się do tej sytuacji… aż w końcu pewnego dnia kiedy stwierdziłam, że cisza ze strony tych osób oznacza wreszcie spokój, one znowu się pojawiły i postawiły przede mną zadanie na które nie miałam już pomysłu…. usiadłam zrezygnowana ale podjęłam ostatnią próbę wykonania go….. Siedząc nad zadaniem, właściwie „gapiąc się” w pustą kartkę modliłam się zrezygnowana do Św. Rity…. kiedy nagle rozdzwonił się telefon służbowy….. odebrałam…. usłyszałam głos „nękającej” mnie kobiety…. pomyślałam w duchu, że nie sprostam ich wymaganiom….jednak ona powiedziała…”Pani Kasiu…niech już Pani nic nie robi, to co mamy wystarczy…. Przepraszam, że PaniąCzytaj więcej






