Droga św. Rito! Pragnę Ci z całego serca podziękować za otrzymaną łaskę w postaci zdania bardzo trudnego egzaminu zawodowego. Chciałbym w tym miejscu napisać świadectwo otrzymania tej łaski. Otóż w lipcu 2025 roku musiałem zmierzyć się z bardzo trudnym egzaminem zawodowym. Ten egzamin nazywany jest arcytrudnym ze względu na to, że składa się z dwóch części – części matematyczno-logicznej i części prawnej – oraz z powodu ograniczonego czasu. W 2023 roku przystępowałem do tego egzaminu i o ile z części prawnej nie miałem większych problemów (wiedziałem, że muszę jeszcze sporo się pouczyć), to część matematyczno-logiczna była dla mnie nie do przeskoczenia. Mimo wszystko postanowiłem w 2025 roku przystąpić ponownie do egzaminu, a swoją naukę rozpocząłem rok wcześniej. Miesiąc przed egzaminem, trochę przytłoczony i wątpiący w swoje umiejętności, natrafiłem na modlitwę do św. Rity. Znalazłem również modlitwę do św. Józefa z Kupertynu – patronaCzytaj więcej

Witam. Modliłem się nowenną do św. Rity w intencji powrotu mojej narzeczonej. Niestety nic się nie zmieniało, więc postanowiłem zmienić treść intencji. Zacząłem modlić się gorliwiej, a do nowenny dodałem jeszcze inną modlitwę do św. Rity. Nawiedziłem dwukrotnie kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie i raz sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu. Treść intencji w nowennie brzmiała: uzdrowienie relacji i kontakt mojej narzeczonej ze mną. 22 sierpnia byłem w kościele w Krakowie – był to ósmy dzień nowenny. Dziewiątego dnia odmówiłem modlitwy zaraz po przebudzeniu. Byłem bardzo zaskoczony, gdy po południu zobaczyłem wiadomość od swojej narzeczonej w telefonie. Od razu podziękowałem św. Ricie. Nadal modlę się, aby ona powróciła, bo na razie mamy kontakt, ale żadne deklaracje nie padły. Postanowiłem jednak napisać to świadectwo, bo intencja została częściowo wysłuchana i reakcja św. Rity była – to na pewno nie był przypadek. Przez miesiąc nie odzywała się w ogóle,Czytaj więcej

Dziękuję, święta Rito, że tak szybko pomogłaś. Wczoraj poprosiłam Cię, aby zatrzymano mnie w pracy, w której jestem od pół roku. Dziś w nocy myślałam o pracy i te myśli nie dawały mi spać. Doszło takie zmartwienie o byt (może niepotrzebnie), że nie widziałam żadnego sensu przed sobą. Poprosiłam w myślach: zabierz tę troskę o pracę, bo nie jestem w stanie już jej dźwigać. Niech się dzieje wola nieba. Zasnęłam spokojnie, a gdy z rana dotarłam do pracy, otrzymałam wiadomość od szefa, że przedłuża mój kontrakt i że mają dużo pracy do wykonania dla mnie. Wiem, że święta Rito, pomagasz i nie zostawiasz samego. Prosiłam Cię tak gorąco pół roku temu o pracę. Płakałam przez łzy… Tak długo byłam bez pracy i tak się nie układało. Słyszałam od wszystkich, że nie mam szans na pracę, którą chcę, że nie ma takiej pracy dla takich jak ja… a Ty dopomogłaś. I to w taki sposób, że nikt by tego nie wymyślił. Swoimi ścieżkami praca znalazłaCzytaj więcej

Podczas pierwszych badań prenatalnych usłyszeliśmy przykre wiadomości – w USG widać nieprawidłowości, dzieciątko prawdopodobnie okaże się chore. Odbiór wyników zwiększył jeszcze nasze obawy – wysoka szansa na to, że maluszek urodzi się z zespołem Downa albo poprzez trisomię 18 lub 13 najpewniej dojdzie do poronienia czy szybkiej śmierci. Pełni strachu, ale też nadziei zaczęliśmy gorąco się modlić i zdecydowaliśmy podjąć dalszą diagnostykę. Modlitwa do św. Rity w sprawach beznadziejnych szczególnie podnosiła mnie na duchu. Przeprowadzone później badania DNA płodowego wykazały już coś zupełnie innego – rozwija się zdrowa dziewczynka! „Z przytupem” przyszła na świat, a na drugie imię, jako wyraz wdzięczności dla patronki, otrzymała Ritę. A. Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną? Podziel się tym z nami!Czytaj więcej

To będzie długie świadectwo, ale jestem to winna za całą pomoc, którą otrzymałam, czasami nawet nie prosząc. Nie wiem, kiedy dokładnie święta Rita pojawiła się w moim życiu. Ktoś kiedyś podarował mi mały obrazek z różańcem i płatkiem róży w foliowym woreczku, który pewnie dobre kilka lat leżał w szufladzie biurka. Był taki moment w moim życiu, kiedy zły duch był bardzo blisko sprowadzenia mnie na najgorszą możliwą drogę, do zatracenia się w grzechach, tarotach, i mniej więcej w tamtym momencie natknęłam się na ten „podarunek” w szufladzie. Nie znałam wtedy jeszcze w ogóle Rity. Wyrzuciłam do śmieci różę, która była w woreczku, ale nie mogłam się zdecydować na zrobienie tego samego z obrazkiem i różańcem. Pochodzę z wierzącej rodziny i chociaż przez ostatnie 10 lat więcej uciekałam i żartowałam z wiary, niż się modliłam (tylko na Święta, żeby rodzice nie narzekali), to z szacunku do świętych symboli,Czytaj więcej

Moja historia dotyczy ogromnych długów, które udało mi się spłacić dzięki wstawiennictwu św. Rity. Gdy miałam dwadzieścia lat, żyłam sielankowo: mieszkałam z mamą, babcią i siostrą. Pewnego dnia zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszałam bardzo zdenerwowany głos mojego wujka – brata mojej mamy – który poinformował mnie, że nasze mieszkanie jest zadłużone na około sześćdziesiąt tysięcy złotych i wkrótce może zostać nam odebrane. Okazało się, że sprawczynią wszystkiego była moja mama, która od miesięcy nie płaciła rachunków, bo pogubiła się w życiu. Nie radziła sobie z opieką nad chorą babcią, a codzienność przytłoczyła ją zbyt mocno. Ja wtedy nie interesowałam się, czy wszystko jest opłacone – miałam swoją wypłatę tylko dla siebie i bardzo mi to odpowiadało. Po usłyszeniu tej wiadomości nogi się jednak pode mną ugięły. Zamarłam. W jednej chwili musiałam wyjść z dziecinnego świata i stać się dorosłą, odpowiedzialnąCzytaj więcej

Chciałabym z całego serca podziękować Świętej Ricie i dać świadectwo za wysłuchaną prośbę. Zacznę od tego, że po kilku latach związku rozstałam się z moim chłopakiem. Byłam tym załamana i błagałam Ritę o pomoc w tej beznadziejnej sytuacji. Prosiłam ją o wskazanie jakiejś drogi, znaku. Po jakimś czasie poczułam, że muszę skontaktować się z byłym partnerem. Jego słowa utwierdziły mnie w tym, że wszystko jest skończone. Byłam tym bardzo zawiedziona, załamana, ale właśnie o to prosiłam. Chciałam znak, czy warto o to walczyć czy nie. Po tej sytuacji odpuściłam modlenie się o powrót miłości, ale za to zaczęłam prosić Świętą Ritę, abyśmy oboje znaleźli szczęście osobno, żeby pomogła nam przez to przejść bez okropnego bólu. Trwało to jakiś czas, gdy wszystko zaczęło powoli się układać.  Na mojej drodze bardzo niespodziewanie pojawił się wspaniały mężczyzna. Czuję, że to zasługa mojej wstawienniczki. Tak samo wiem, że u mojego byłego chłopaka wszystko się układaCzytaj więcej

O Świętej Ricie pierwszy raz usłyszałam od mojej mamy, która jest bardzo wierząca. Śmiałam się wówczas, że znajduje coraz „dziwniejszych” Świętych, o których ja nigdy wcześniej nie słyszałam. Będąc wtedy nastolatką oddaloną od wiary i przekonania o własnej samowystarczalności, nie zainteresowałam się Świętą Ritą. Usłyszałam o niej też kilkukrotnie od koleżanek z pracy. Jedyne co pozostało w mojej pamięci to fakt, że jest Świętą od spraw beznadziejnych. Nadszedł w moim życiu taki czas, gdy ciążyła nade mną perspektywa ciężkiej choroby, która zmieniłaby na zawsze nie tylko moje życie, ale też życie moich bliskich.  Przerażona zaczęłam się modlić. Wtedy też przypomniałam sobie o Świętej Ricie. Święta od spraw beznadziejnych to ktoś, kogo wówczas najbardziej było mi potrzeba. Od dnia pierwszej modlitwy mój stan psychiczny znacznie się poprawił, lęk przed chorobą zmniejszył się, mogłam w miarę normalnie funkcjonować. Wciąż jednak czekały mnie decydujące badania. Nie przestawałam sięCzytaj więcej

Do świętej Rity zaczęłam modlić się kilka dni po tym, gdy rozstał się ze mną mój długoletni partner (którego bardzo kocham, o którego obecność w moim życiu chcę walczyć). Czułam się rozsypana na kawałki, nie potrafiłam znaleźć ukojenia w żadnej myśli, która pojawiała się w mojej głowie. Do tej pory nie byłam praktykująca, ale wtedy usłyszałam głos, który powiedział mi, że modlitwa to może być moje wybawienie. Modliłam się najpierw swoimi słowami, potem odmówiłam 9-dniową nowennę, teraz odmawiam modlitwy codzienne. W trakcie trwania modlitw otrzymywałam różne sygnały, że mój partner wciąż nie jest pewny decyzji, którą podjął. Nie widujemy się, ale wciąż rozmawiamy – po raz pierwszy od ponad 10 lat mówimy sobie o własnych uczuciach, słuchamy się i nie oceniamy. Czuję, że sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta, a to wszystko za sprawą Rity. Dziękuję Jej za dotychczas otrzymane łaski. Obiecałam, że będę chwalić jej wstawiennictwo,Czytaj więcej

9 miesięcy temu napisał przypadkiem do mnie pewien chłopak. Rozmawiało nam się dobrze, a nasza relacja coraz bardziej się rozwijała. Zaczęliśmy się spotykać. Tak po pewnym czasie byliśmy razem. Myślałam, że nigdy nikogo nie pokocham, że nie potrafię. Gdy on stanął na mojej drodze, moje życie się bardzo zmieniło. Po kilku miesiącach zaczęło się psuć. Dowiedziałam się o tym, że mnie zdradzał. Ja zawsze wracałam i dawałam mu kolejne szansę. Obiecywał mi zmiany, które tak naprawdę trwały tylko kilka dni. Płakałam codziennie i nie dawałam rady. Pewnego dnia zaczęłam się modlić do Świętej Rity o jego zmianę. I faktycznie kilka dni później znowu napisał po naszej kłótni i przeprosił. Mówił o tym, że cały czas o mnie myślał, że teraz będzie inaczej. Minął następny tydzień, kiedy wszystko znowu wróciło do normy. Czyli kłamstwo, ignorowanie mnie i inne krzywdy. Po tym wydarzeniuCzytaj więcej