
Uwolnienie…
Chciałam podziękować za uwolnienie mnie od byłego partnera mojej mamy, który znęcał się nade mną psychicznie. A moja mama poprzez zaślepienie „miłością” wierzyła jemu. Prosiłam św. Ritę żeby ten facet dał mi spokój, żeby zniknął z mojego życia. On był z innego miasta – były wojskowy… Po ok 2 tygodniach modlitwy facet dostał udaru. Nic mu nie było w sumie, ale przez pół roku się nie pokazywał, bo się bał przyjechać. Czy to przypadek? Nie wiem, ale fakt jest taki ze św. Rita mnie uwolniła od tego tyrana. Po ok. 2 latach moja mama przejrzała na oczy i zerwała z nim. Nie życzyłam mu źle – w żadnym wypadku prosiłam tylko żeby dał mi spokój i nie przyjeżdżał. Przez pół roku miałam od niego odpoczynek – potem już coraz rzadziej aż w końcu nie są już razem. Wtedy poczułam, że naprawdę ktoś tam na górze mnie wysłuchał i mi pomógł. Dziękuję z całego serca i proszę o wstawiennictwo w sprawieCzytaj więcej

