
Wyrwany z nałogu
Chcę podziękować Św. Ricie za to, że mój Mąż skończył z nałogiem. Myślałam, że to już koniec, mieliśmy się rozwieść. Zrobiłam wszystko żeby mój Mąż wyszedł z nałogu. Myślałam, że to już koniec. Było mi tak żal go zostawić, bo wiem, że kiedy nie używa alkoholu jest najwspanialszym człowiekiem, jakiego znam. Mądry, miły, kochany, pomocny. Nagle znalazłam książeczkę z modlitwami do Św. Rity, którą dostałam kiedyś od mojej mamy. Zaczęłam się modlić. Płakałam i się modliłam całymi dniami. Po ok. tygodniu czasu mój mąż postanowił skończyć z nałogiem. Próbował wiele razy wcześniej, ale powracał do nałogu. Tym razem wiedziałam w jakiś sposób, że to jest na poważnie, to jest specjalne uczucie. To się wie. Oczywiście, miałam chwile zwątpienia, podejrzliwości, że powróci do nałogu. Nie było nam łatwo. 21 Maja 2018 będzie trzy lata jak mój Mąż skończył z nałogiem. Teraz on pomaga innym w podobnejCzytaj więcej
