
Podejrzane guzy
Chciałabym opowiedzieć o moich trudnych przeżyciach, których doświadczyłam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Postaram się opisać wszystko dokładnie. Może komuś da to nadzieję i wiarę w siłę modlitwy, tak jak mi, gdy czytałam świadectwa innych osób. Mam 26 lat i dwa miesiące temu pojawiły mi się dwa, twarde guzy w piersi. Jak najszybciej umówiłam się na usg, co w czasach kwarantanny nie było łatwe. Pani wykonująca badanie stwierdziła, że wygląda to źle i niezwłocznie muszę udać się z tym do poradni chorób piersi. I trzeba wykonać biopsję. Byłam przerażona, zwłaszcza, że skala jaką wpisała mi na wyniku badań wskazywała, że szacunkowe ryzyko, że jest to zmiana złośliwa wynosiła 50-95% (BIRADS4c). Pewnego dnia weszłam do pokoju, gdzie był włączony telewizor i szedł jakiś program. Pooglądałam chwilkę i okazało się, że to o św. Ricie. Pomyślałam, że to jakiś znak i postanowiłam zacząć się modlić.Czytaj więcej
