Świadectwo powołania s. Antoniny

Życie zakonne zawsze mi imponowało. Wprawdzie nie wiedziałam na czym ono polega, ani co trzeba zrobić, by zostać siostrą zakonną, ale pamiętam, że zawsze z wielkim szacunkiem spoglądałam na młode osoby, które Pan zaprosił do swojej służby. Podziwiałam je za to, że są tak wspaniałe i zasłużyły na to, by Pan wezwał je po imieniu. Jednocześnie byłam przekonana, że Zakon to dla mnie „za wysokie progi…” Wydawało mi się, że jestem zbyt wielkim grzesznikiem, bym mogła być obdarowana tak wielką łaską. Myślałam, że Pan powołuje w nagrodę za coś, że trzeba być naprawdę doskonałym i chodzić ponad powierzchnią ziemi, by móc pójść do klasztoru.

Dziś myślę już zupełnie inaczej. Patrząc z perspektywy czasu na działanie Łaski Bożej w moim życiu, dziękuję Dobrem Bogu za wszystko, co w nim zdziałał. To właśnie Pan odkrył przede mną tą wielką prawdę, że daru powołania nie mierzy się miarą własnych zasług, lecz miarą Bożej Miłości. Dziś dziękuję Mu za pobyt na klinice (przed wstąpieniem do klasztoru), bo właśnie tam odkryłam tę wielką prawdę, że Panu Jezusowi na mnie zależy, że On mnie kocha mimo mojej małości, a może właśnie z powodu mojej małości?…

Dziękuję Panu za to, że wezwał mnie do Wspólnoty Augustiańskiej, której Zakonodawcą jest św. Ojciec Augustyn – piewca Bożej Miłości i Bożego Miłosierdzia. Na swoim obrazku z okazji Ślubów Wieczystych wypisałam słowa św. Zakonodawcy – Całe serce moje niech zapali płomień Twojej Miłości. Wracam często do tych słów dziękując Jezusowi za to, że mnie kocha i wciąż zaskakuje i zdumiewa mnie swoją Miłością. Ja, w sposób nieudolny, staram się Mu za to codziennie dziękować, poprzez realizację naszego chryzmatu życia wspólnotowego oraz pracę apostolską wśród dzieci.

Moje dziękczynienie za Dar Powołania zamykam w słowach piosenki autorstwa jednej z naszych Sióstr:

Panie mój, kocham Cię,
Za Tobą pragnę iść.
Boś Ty sam przyjął śmierć,
Bym mógł na wieki żyć.
Tyś mą Drogą, moją Prawdą,
Mym Pokojem, Przebaczeniem,
Moim Szczęściem, mą Nadzieją
Moją Skałą i Zbawieniem!

DSC_2766

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *