
Sprawy niespełnionej miłości
Sprawy niespełnionej miłości są bardzo trudne. Wiedziałam, że związek z R. nie jest mi pisany, chciałam dla własnego dobra o nim zapomnieć. Ale świadomość, że R. jest z moją koleżanką, którą właściwe poznał za moim pośrednictwem zupełnie mnie złamała. Błagałam Św. Ritę, żeby byli szczęśliwi, żeby ułożyli sobie życie, ale w osobnych związkach, tak żebym nie musiała na to patrzeć. Po roku i 7 miesiącach zobaczyłam koleżankę na Pasterce ze swoim chłopakiem, na szczęście nie był to R. Modliłam się też o zdrowie, skutki uboczne od leków, które brałam po operacji okazały się po prostu straszne. Męczyłam się z nimi ok. 20 godz. na dobę. Niewiele czasu zmęczony organizm pobierał sobie na sen. Szereg badań, które porobiłam dawały pozytywne wyniki, łącznie z tomografem głowy. Nikt nie potrafił mi pomóc. Na szczęście znalazł się lekarz, który wyprowadził mnie z tego stanu. To nie był przypadek. Po 3 latachCzytaj więcej







