O Św. Ricie dowiedziałam się przypadkiem w Internecie. Moja pierwsza nowenna była w intencji relacji z moim ówczesnym znajomym. Nie pamiętam teraz dokładnie, bo było to dawno, ale chyba byliśmy pokłóceni i ja postanowiłam odmówić tą nowennę. Już pierwszego dnia się do mnie odezwał jak gdyby nigdy nic. Dzięki tej nowennie nasze relacje były coraz lepsze, choć i upadki czyli kłótnie się zdarzały… Teraz jesteśmy parą, kłótnie oczywiście są, on się szybko denerwuje i nawet zrywa, ale po modlitwie do Św. Rity znów jesteśmy razem i to jest piękne jak Św. Rita mi pomaga… Odmówiłam też nowennę w intencji uzdrowienia mojego chłopaka z pewnego uzależnienia… Oczywiście została wysłuchana. Odmówiłam również nowennę do Św Rity o spokój podczas kierowania samochodem… ponieważ wtedy bardzo się tym stresowałam… I bałam tego.. Teraz jest okej, nie boję się już jeździćCzytaj więcej

Dziękuję św. Ricie za wysłuchanie mojej prośby i wstawiennictwo u Boga za cudowne, spokojne wybudzenie ze śpiączki farmakologicznej mojego 12-letniego syna  Alka, któremu z powodu wady, serce 4 razy się zatrzymało. Św. Rito dziękuję Tobie za wyproszenie u Boga tego cudu oraz za niebywale szybki powrót do zdrowia i sił, bez uszczerbku w mózgu po niedotlenieniu. W środę 24 czerwca czeka Alka poważna operacja serca i jestem pełna ufności, że dalej będziesz się za Alkiem wstawiać u Naszego Pana. Justyna Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną? Podziel się tym z nami! Niech Twoje słowa umocnią tych, którzy teraz znajdują się w trudnej sytuacji. Napisz nam o Twoim doświadczeniu, choćby kilka zdań (kliknij obrazek, aby przejść do formularza)Czytaj więcej

Zacznę od tego, że nigdy nie byłam osobą bardzo wierzącą. Rok temu znalazłam się w trudnej sytuacji. Musiałam podjąć ważną decyzję i nie potrafiłam dokonać wyboru, ponieważ każda opcja wydawała mi się niewłaściwa. Przypomniałam sobie wtedy, że koleżanka wspominała mi o osobie św. Rity, do której zwraca się w sytuacjach trudnych. Postanowiłam spróbować i zaczęłam modlić się o wskazanie mi właściwej drogi. Po tym wydarzeniu moje życie ułożyło się w tak dobry sposób, że patrząc na to z perspektywy czasu widzę, że nie mogłam wtedy podjąć lepszych decyzji. Kolejny raz modliłam się do św. Rity w maju tego roku. Rozpoczęłam dobrze zapowiadającą się znajomość, która przez zwykłe nieporozumienie została przerwana. Mężczyzna ten powiedział, że nie chce mnie dłużej znać i urwał nasz kontakt. Nie mogłam się pogodzić z jego decyzją i zaczęłam modlić się do świętej o to, żeby przemyślał on swoją decyzję i dał drugą szansęCzytaj więcej

Jesteśmy małżeństwem prawie 16 lat. Długo staraliśmy się o potomstwo kiedy dowiedzieliśmy się, że nie możemy mieć dzieci. Ja nie mogłam pogodzić się z takim stanem rzeczy. Zawsze marzyłam o dużej rodzinie. Nasz zaprzyjaźniony lekarz powiedział abyśmy modlili się o cud. Inni ludzie sugerowali nam niekonwencjonalne metody „leczenia”. Chcieliśmy żyć zgodnie z wolą Bożą i nauką Kościoła, dlatego prosiliśmy o miłosierdzie i wysłuchanie naszej prośby. Pewnego razu od koleżanki dowiedziałam się o Św. Ricie jako patronce trudnych i beznadziejnych spraw. Pojechałam do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i tam nabyłam książeczkę z modlitwami za wstawiennictwem Św. Rity. Była w niej modlitwa o dar potomstwa. Modliliśmy się z mężem codziennie tą modlitwą. Po roku czasu stała się dziwna rzecz. Choć w dalszym ciągu nie ustawaliśmy w prośbach to moje serce całkowicie pogodziło się z faktem że nie będziemy miećCzytaj więcej

O św. Ricie dowiedziałam się przypadkiem w bardzo trudnej sytuacji mojego życia. Byłam smutna i nie miałam nadziei, a moja wiara podupadała. W czasie Mszy Św. w moim kościele zauważyłam obrazek na tablicy ogłoszeń z wizerunkiem św. Rity, na którym widniał napis o trudnych sytuacjach życiowych i jej wstawiennictwu. Zaczęłam zgłębiać postać świętej. Razem z mężem odwiedziłam Sanktuarium Św. Rity w Cascia w sierpniu 2018 roku podczas wakacji we Włoszech. Ten sierpniowy, upalny dzień zmienił zupełnie moje życie. Pamiętam jak dziś wzruszenie w oczach mojego męża, gdy modliliśmy się o upragnione dzieciątko. Zaniosłam kochanej św. Ricie nie tylko własne intencje, ale również intencje wielu innych osób. Modliłam się ze łzami w oczach o poprawę zdrowia,  wyjście z otyłości oraz o odpowiednie diagnozy. W połowie września znalazłam, przez polecenie znajomej, dobrego dietetyka. Udałam się na wizytę i od tamtej pory trwam na diecie. Bardzo szybko zaczęłam tracić na wadze.Czytaj więcej

Mój wnuk, mieszkający w Niemczech mając 14 lat nawiązał znajomość w szkole z kolegą pochodzenia marokańskiego. Ten kolega i jego otoczenie zaczęli wciągać mojego wnuka w palenie papierosów, picie alkoholu i niestety w drobne kradzieże w sklepach. Widząc podatność wnuka i niestety jego naiwność – namówili go na to, aby ukradł starszemu panu torbę – saszetkę. Myślę, że dobrze się stało, bo został złapany i dostał kuratora. Od momentu tych wydarzeń codziennie modlę się do św. Rity prosząc o opiekę nad moim wnukiem. Minęło już 1,5 roku i wierzę, że moje modlitwy i opieka Św. Rity uratowały mojego wnuka i mnie. Mirosława Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną? Podziel się tym z nami! Niech Twoje słowa umocnią tych, którzy teraz znajdują się w trudnej sytuacji. Napisz nam o Twoim doświadczeniu, choćby kilka zdańCzytaj więcej

Święta Rito chciałabym móc wyrazić swoją wdzięczność słowami, lecz wszystkie słowa wydają się nazbyt małe…. bo jak podziękować za życie? Mija właśnie dwa lata od momentu kiedy na łóżku szpitalnym wpatrywałam się w Twój wizerunek wymawiając nieskładnie prośbę o wstawiennictwo Twoje… prośbę o łaskę, abym mogła zobaczyć jak dorastają moje dzieci… nowotwór krwi to dla młodej pełnej życiowych planów osoby trudny przeciwnik…. dziękuję za wiarę, że z Twoim wsparciem się uda, dziękuję za nadzieję, że pospaceruję jeszcze brzegiem morza. Dziękuję za Twoją obecność. Monika Dodaj swoje podziękowanie lub świadectwo Doświadczyłeś (doświadczyłaś) szczególnej łaski za Jej przyczyną? Podziel się tym z nami! Niech Twoje słowa umocnią tych, którzy teraz znajdują się w trudnej sytuacji. Napisz nam o Twoim doświadczeniu, choćby kilka zdań (kliknij obrazek, aby przejść do formularza)Czytaj więcej

Św. Rita pomogła mi pokonać koronawirusa i przejść łagodnie chorobę bez konieczności pobytu w szpitalu i komplikacji. W połowie marca dopadła mnie infekcja która rozwijała się z dnia na dzień. Niby nic takiego katar, kaszel ból gardła, zatok i głowy, nastąpiło na chwilę zmniejszenie odczucia smaku i węchu. Do tego biegunki i bardzo duże osłabienie. Kilka razy dziennie kołatanie serca powodujące duszności. Nie miałam czasu na wyleżenie choroby. Musiałam pracować zdalnie, bo mam własną firmę. Mąż trochę pracował zdalnie a trochę jeździł do pracy, bo pracujemy razem prowadząc biuro rachunkowe. Pracy mieliśmy bardzo dużo ze względu na obowiązujące terminy rozliczeń podatkowych a dodatkowo klienci bombardowali nas pytaniami bieżącymi związanymi z tarczą antykryzysową i wnioskami. Musieliśmy się cały czas dokształcać. Czułam się fatalnie. Na spacerze po kilku krokach dostawałam zadyszki a do tego ciągły kaszelCzytaj więcej

O Św. Ricie dowiedziałam się od sąsiadki. Jej córka późno znalazła męża, ale modliła się wytrwale do Św. Rity o niego i dlatego swojej pierwszej córce dała na imię Rita. W maju 2018 byłam we Rzymie na spotkaniu z Papieżem. Tam zaczęła mnie boleć łydka, po powrocie znalazłam wbity kolec w moją nogę. Zaraz przyszła mi na myśl Św. Rita. W czerwcu koleżanka z pracy powiedziała mi, że w Warszawie buduje się nowy kościół pod wezwaniem Św. Rity. W maju 2019 zaczął mnie boleć cały brzuch. Diagnoza – 10 cm torbiel w wątrobie o nieznanym pochodzeniu – nowotwór lub bąblowiec. Nie wiadomo co gorsze. Przypomniałam sobie wówczas historię o św. Ricie, i modliłam się za Jej wstawiennictwem z wiarą, że wyprosi mi zdrowie. Wszystkich prosiłam o modlitwę o moje zdrowie za jej pośrednictwem. Operacja w lipcu, czekałam na wynik wycinków. W szpitalu w nocy śniCzytaj więcej

Pragnę podziękować Świętej Ricie za uratowanie mojego wieloletniego związku. Rozstałam się z chłopakiem, jednak nie mogłam się z tym pogodzić i przez 3 miesiące zmagałam się ze stanami depresyjnymi. Dla niego temat związku był ostatecznie zamknięty, a moim jedynym ratunkiem jaki mi pozostał była modlitwa. Przyznam, że wcześniej rzadko do niej sięgałam, mimo że jestem osobą wierzącą. Zaczęłam modlić się litanią do św. Rity, przy okazji również prosiłam św. Judę Tadeusza oraz mojego Anioła Stróża o pomoc. O to, aby pomogli mi przywrócić dawny związek i aby był silniejszy niż wcześniej. Było to dla mnie bardzo nietypowe doświadczenie, ponieważ nigdy wcześniej nie zwracałam się do Świętych w konkretnej sprawie. Po około 3 miesiącach moje modlitwy zostały wysłuchane. Jestem pewna, że bez pomocy Świętych nie dalibyśmy rady. Naprawdę warto jest spróbować modlitwy w konkretnej sprawie, ponieważ można doświadczyćCzytaj więcej