Ósmy czwartek – Korzeń miłości

„Niech korzeń miłości będzie w tobie: z tego korzenia nie może wyrosnąć nic, co nie byłoby dobre”.

św. Augustyn

To zdanie św. Augustyna prowadzi do samego centrum życia chrześcijańskiego. Nie chodzi tylko o to, by czynić dobro zewnętrznie, spełniać obowiązki czy zachowywać poprawność wobec innych. Augustyn sięga głębiej i pyta o korzeń, z którego wyrasta całe życie człowieka. Bo właśnie od korzenia zależy owoc. Jeśli serce zakorzenione jest w miłości Boga, wtedy także codzienne słowa, gesty, decyzje i postawy zaczynają nosić w sobie dobro. Jeśli jednak wewnątrz człowieka rośnie niecierpliwość, uraza, pycha albo szukanie siebie, wtedy nawet rzeczy pozornie dobre tracą swoją czystość. Dlatego życie duchowe nie zaczyna się od wielkich czynów, ale od troski o serce. To tam Bóg chce zapuścić korzeń swojej miłości, aby całe życie człowieka mogło stopniowo przemieniać się od środka.

Życie świętej Rity pokazuje tę prawdę w sposób bardzo prosty i bardzo wymagający. W klasztorze nie żyła pośród ludzi doskonałych, tak jak i żadna wspólnota na ziemi nie jest wolna od słabości, napięć czy różnic. A jednak Rita nie skupiała się na tym, czego jej wspólnocie brakowało. Ona sama starała się być w niej obecnością pokoju. Nie przez rzeczy nadzwyczajne, ale przez codzienną, cichą wierność. Jej modlitwa, praca, posłuszeństwo i służba były zakorzenione w miłości, dlatego wnosiły dobro nawet tam, gdzie inni mogli widzieć tylko zwyczajność.

Wspólnota rodzi się wtedy, gdy człowiek nie żyje już tylko dla siebie, ale wnosi w codzienność łagodność, cierpliwość, przebaczenie i gotowość do służby. Mała wierność staje się wtedy czymś wielkim w oczach Boga. Ciche wykonanie obowiązku, dobre słowo, przemilczana uraza, pomoc ofiarowana bez rozgłosu, modlitwa podjęta mimo zmęczenia – wszystko to może być owocem korzenia miłości. Rita nie zmieniała wspólnoty narzekaniem ani siłą. Przemieniała ją świętością ukrytą, która dojrzewała w zwyczajnych dniach. Także nasza droga nie polega na szukaniu rzeczy niezwykłych. Bóg najczęściej przychodzi właśnie w tym, co małe, powtarzalne i ciche. Pyta nie tylko o to, co robię, ale z jakiego serca to robię.

Panie Jezu, spraw, aby korzeniem mojego życia była zawsze miłość. Oczyść moje serce z tego, co rodzi niepokój, zniechęcenie i skupienie na sobie. Naucz mnie wnosić dobro tam, gdzie żyję na co dzień. Daj mi łagodność w słowach, cierpliwość w trudnościach, wierność w obowiązkach i pokój w sercu. Niech moja modlitwa, moja praca i moja służba będą cichym owocem trwania przy Tobie. Święta Rito, ucz mnie tej prostej i wiernej miłości, która nie szuka siebie, ale buduje wspólnotę. Ucz mnie wierności w rzeczach małych, aby całe moje życie było zakorzenione w Bogu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Rito, naucz nas kochać.

Zachęcamy do zakupu opracowanego przez nas modlitewnika na każdy dzień roku:

https://dobroci.pl/produkt/sw-rita-modlitwy-na-kazdy-dzien

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego odcinka zapisz się na newsletter, a my wyślemy Ci przypomnienie:

4 komentarze

  1. Święta Rito TY znasz moje potrzeby. POMOŻ❣️

  2. Proszę o cud uzdrowienia mego ciała i duszy oraz w intencjach Bogu znanych. Proszę o modlitwę za Adriana i Piotra w intencjach Bogu znanych . Proszę o modlitwę za Bartka i Łukasza.

  3. Ukochana Św.Ritko dziękuję za wszystkie wyproszone łaski I Twą opiekę I pomoc dla mnie I mojej rodziny Amen. Św.Ritko módl sie za nami grzesznymi i upraszaj potrzebne łaski, chroń od wszelkiego złego I napełnij pokojem I radością. Amen Jezu Ty się tym zajmij proszę Amen Jezu ufam Tobie I w Tobie pokładam nadzieję Amen 🙏❤️🙏❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *