
„Miłość jest ciężarem, który niesie, a nie przygniata”.
św. Augustyn
Augustyn znał oba rodzaje ciężarów. Znał ciężar, który przygniata — ciężar własnych grzechów, nieuporządkowanych pragnień, miłości skierowanych ku rzeczom, które nie mogą nasycić. I znał ciężar miłości — który jest zupełnie inny. W jednym ze swoich kazań powiedział, że miłość jest jakby skrzydłami: im większa, tym wyżej unosi. To paradoks, który rozumie się dopiero od środka. Ciężar bez miłości łamie. Ciężar z miłością — niesie. Matka czuwa całą noc przy chorym dziecku. Zmęczenie jest prawdziwe. Ale nie pyta, czy warto — bo miłość już odpowiedziała. Właśnie o to chodzi Augustynowi: miłość nie usuwa trudu, lecz zmienia jego znaczenie.
Kiedy św. Rita otrzymała stygmat ciernia, jej przełożone nakazały jej pozostać w klauzurze. Rana była zbyt widoczna, zbyt trudna do wytłumaczenia, zbyt inna. Rita została odsunięta od wspólnoty — ta sama, do której tak bardzo chciała należeć. Samotność, którą przeżywała, nie była samotnością z wyboru. Była narzucona — przez lęk innych, przez niezrozumienie, przez zwykłą ludzką bezradność wobec tego, co wykracza poza schematy. A jednak Rita nie zamknęła serca. To jest zdanie, przy którym warto się zatrzymać. Bo zamknięcie serca byłoby zrozumiałe. Byłoby ludzkie. Kiedy jesteś odsuwana, kiedy twoja odmienność budzi w innych zakłopotanie, kiedy zostajesz sama ze swoim bólem — instynkt podpowiada: schowaj się. Już więcej nie ryzykuj. Rita wybrała inaczej. I właśnie to jest jej mistyka.
Panie Jezu, gdy czuję się niezrozumiany, zamykam się. Buduję mury z milczenia i urazy, i mówię sobie, że tak bezpieczniej. Ale wiem, że za tymi murami serce powoli stygnie. Otwórz moje serce — nawet jeśli będzie bolało. Naucz mnie miłości, która nie czeka na pewność, że zostanie przyjęta. Święta Rito, ty kochałaś z raną na czole, w cieniu wykluczenia. Ucz mnie kochać także w samotności — cicho, wiernie, bez widowni. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Święta Rito, naucz nas kochać.
Zachęcamy do zakupu opracowanego przez nas modlitewnika na każdy dzień roku:
Jeśli nie chcesz przegapić żadnego odcinka zapisz się na newsletter, a my wyślemy Ci przypomnienie:

Ukochana Św.Ritko dziękuję za wszystkie wyproszone łaski dla mnie I mojej rodziny I nadal proszę o modlitwę o zdrowie dla mnie I moich bliskich o łaskę spowiedzi dla Sebastiana I dla Grażyny I jej rodziny.
Św.Rito módl się za nami I wyproś potrzebne łaski aby ustapily wszystkie dolegliwości związane z moim lękiem I ciągłym strachem. Proszę wyproś uzdrowienie dla mnie z tego stanu mojego. Jezu Ty się tym zajmij proszę Amen Jezu ufam Tobie I w Tobie pokładam nadzieję Amen 🙏❤️🙏❤️
Proszę o cud uzdrowienia mego ciała i duszy oraz w intencjach Bogu znanych. Proszę o modlitwę za Adriana i Piotra w intencjach Bogu znanych. Proszę o modlitwę za Bartka i Łukasza.