Piętnasty czwartek – Wspólna droga

Jedna dusza i jedno serce w drodze ku Bogu.”

św. Augustyn

Te słowa Augustyn napisał o wspólnocie — o ludziach, którzy razem idą ku Bogu i w tej drodze stają się czymś więcej niż sumą jednostek. To było jego marzenie o Kościele, o klasztorze, o każdej prawdziwej przyjaźni duchowej. Ale to zdanie mówi też coś głębszego: że droga ku Bogu nie jest samotna. Że serca, które kochają tego samego Boga, są ze sobą złączone — nawet jeśli dzieli je czas, odległość, a nawet śmierć. Bo śmierć, w rozumieniu Augustyna, nie przecina więzi miłości. Przenosi ją tylko w inny wymiar.

Rita zmarła 22 maja 1457 roku. Ale jej historia — paradoksalnie — dopiero wtedy nabrała rozmachu. Już przy jej trumnie zaczęły dziać się rzeczy, których nie umiano wytłumaczyć. Chorzy odzyskiwali zdrowie. Ludzie skłóceni od lat podawali sobie ręce. Kobiety w beznadziejnych sytuacjach znajdowały wyjście tam, gdzie go nie było. Kościół w Cascii stawał się miejscem pielgrzymek — i pozostaje nim do dziś. Rita, która za życia była patronką spraw trudnych i beznadziejnych, po śmierci stała się nią jeszcze pełniej. Jakby dopiero z miejsca, gdzie jest teraz, mogła zobaczyć każdą ludzką biedę w całości — i zanieść ją przed oblicze Boga bez żadnej przeszkody. „Jedna dusza i jedno serce w drodze ku Bogu” — to zdanie Augustyna wypełnia się w jej wstawiennictwie dosłownie. Rita i ci, którzy się do niej zwracają, tworzą jedną wspólnotę drogi. Ona już dotarła — my jesteśmy w drodze. Ale idziemy razem.

Augustyn wierzył głęboko, że Kościół to nie tylko żyjący. Że ci, którzy odeszli w miłości, są nadal częścią tej samej wspólnoty — jednego serca, jednej duszy zdążającej ku Bogu. Śmierć nie wyrywa ich z tej drogi. Przenosi ich na jej inny odcinek — skąd widzą więcej i mogą więcej. Św. Rita jest tego obrazem. Kobieta, która całe życie wstawiała się za innymi — za mężem, za synami, za siostrami w klasztorze — nie przestała tego robić w chwili śmierci. Wstawiennictwo stało się jej sposobem istnienia. Jej miłość, oczyszczona i spełniona w Bogu, teraz nieustannie ogarnia tych, którzy przychodzą do niej z tym, czego sami nie udźwigną. I właśnie dlatego do św. Rity przychodzi się ze sprawami po ludzku beznadziejnymi. Bo ona wie, że Bóg nie cofa się przed żadną biedą.

Panie Jezu, dziękuję Ci za świętych — za tych, którzy szli przed nami i którzy teraz są bliżej Ciebie niż my sami. Dziękuję Ci za Ritę — za jej życie trudne i piękne, za jej miłość, która nie szukała łatwych dróg, za jej wstawiennictwo, które trwa. Spraw, żebym nie czuł się sam w drodze. Przypominaj mi, że idę razem z całą tą wspólnotą — jedną duszą, jednym sercem, ku Tobie. Święta Rito, ty już dotarłaś tam, dokąd ja zmierzam. Weź moje sprawy — te, które wydają się beznadziejne, i te, których nawet nie umiem nazwać. Zanieś je przed oblicze Boga. I nie przestawaj się wstawiać za mną — aż i ja stanę tam, gdzie ty. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Rito, naucz nas kochać.

Zachęcamy do zakupu opracowanego przez nas modlitewnika na każdy dzień roku:

https://dobroci.pl/produkt/sw-rita-modlitwy-na-kazdy-dzien

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego odcinka zapisz się na newsletter, a my wyślemy Ci przypomnienie:

2 komentarze

  1. Proszę o cud uzdrowienia mego ciała i duszy oraz w intencjach Bogu znanych. Proszę o modlitwę za Adriana i Piotra w intencjach Bogu znanych. Proszę o modlitwę za Bartka i Łukasza.

  2. Ukochana Św.Ritko dopomóż proszę wyproś potrzebne łaski dla mnie I mojej rodziny proszę o zdrowie i dobre wyniki badań dla Sebastiana o zdrowie dla niego I Moich bliskich o łaskę spowiedzi dla Sebastiana Grażyny Dariusza oraz ich dzieci. Proszę o pomoc w mojej pracy o ochronie przed złem. Św.Ritko módl sie za nami Amen Jezu Ty się tym zajmij proszę Amen Jezu ufam Tobie I w Tobie pokładam nadzieję Amen 🙏🙏🙏❤️❤️❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *